
odbijam się po autostradzie
emocji i biegnę po korze
doznań i leżę
na kolcach życia
w chwili pomiędzy wdechem
a wydechem skradam się
pomalutku do pokoju
cisza i kładę się
na sofie wygoda i
wtulam się puch
odpoczynku
takie piśmiennicze dyrdymały
nadsyłam bo widzę, że CZELE jakoś umarło czy
jak?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz