

dodam parę słów do komentarza Klodii...
ryba się starał ale i tak jak zwykle zepsuł przemówienie :P
była wspomniana animacja Genji, przed tym jeszcze we wnętrzu herbaciarni zagościła magiczna cisza wzniecona przez fotografię Klodii... były renifery Szmycy, po reniferach i fiordach wzrok zgromadzonych w herbaciarni widzów zasypała wielka masa obrazów komercji wszechogarniających nasze śląskie miasta, innymi słowy dokumentalny projekt tandemu Szmyca - Tomek Esteta... były też moje animacje, którymi chciałem wprowadzic widzów w klimaty filmowej nocy grozy, która zapadła tuż po ostatnim slajdzie grupy CZELE...
Damski odłam CZELE niestety nie wytrzymał fizycznej presji otoczenia w wyniku czego opuścił progi herbaciarni, tracąc okazję zobaczenia naprawdę wyśmienitego kina grozy...
"Nosferatu - Symfonia Grozy"... nie taki straszny... momentami wręcz zabawny... w każdym razie mistrzostwo świata jeżeli chodzi o klimat i zdjęcia!!! Kalejdoskop genialnych obrazów, czujnie skomponowanych kadrów, wysmakowanego modelunku światła i cienia... polecam gorąco nie tylko wielbicielom dobrego kina, ale i fotografii
a co do samej ekspozycji moich zdjęc, jestem z niej jak najbardziej zadowolony nie tyle jako fotograf co przede wszystkim architekt. Celowo zrezygnowałem z białych ramek, z wszelkich ramek, ograniczyłem środki wyrazu do nagich zdjęc, swobodnie i lekko lewitujących w niewielkiej, barwnej przestrzeni herbaciarni... pozostawiło to wiele oddechu ścianom, zdjęcia wtopiły się w otoczenie, odniosłem wrażenie jakby zrosły się naturalnie z wnętrzem... byc może przez to stracą nieco na swojej oglądalności i sile przykuwania uwagi... ale cieszę się że udało mi się uzyskac właśnie taki efekt... że coś co stworzyłem harmonijnie współgra z zastanym otoczeniem... to ważne w architekturze...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz