5 lutego 2011


Wyobraźcie sobie, biegałem sobie wczoraj po Rybniku z myślą zrobienia czegoś do night and the city, patrze a tu z asfaltu ryba wystaje i fotografuje odbicia mokrej ulicy na suchym niebie, poprzez surrealistyczne okulary niemocy twórczej.
szmyc

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz