
jakis czas temu czekałem sobie na autobus na przystanku pod domem kultury w Leszczynach... długo czekałem, nic się nie działo i tak z nudów spostrzegłem jak malowniczo obsrane rozmaitym glonem i brudem jest zadaszenie wiaty przystankowej... jak dobrze że miałem przy sobie aparat ^^ kilka czujnych pstryków... potem zabawa negatywem i kontrastem... abstrakcja... abstrukcja? obstrakcja? obstru... no jakaś kupa... czyli średnio jestem z tego zadowolony... kiedyś już fotografowałem podobną srakę z tej wiaty, ale tamta miała zdecydowanie bardziej dynamiczną kompozycję...
ryba sryba
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz