
CZELE odpoczywa od wystaw... ale nie od tworzenia :D teraz każde z nas indywidualnie realizuje swoje pomysły, którymi następnie wspólnie się jaramy przy piwku w Starej Piwnicy :D a piwko z inspirującą fotografią smakuje przezajebiście...
Ja osobiście powracam do eksperymentów z materią, fakturą i światłem... w zaciszu domu i makieciarni w pracowni architektonicznej...
będą zatem abstrakcje architektoniczne... będą psychodeliczne koktajle z atramentu i światła... będą pokoje dla intymnych spotkań piękna rzeczy martwych... a gdy będę potrzebował świeżego powietrza, wyjdę z płótnem na deszcz, niech pada i sam się namaluje...
ryba
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz