
Słoneczny poniedziałek, burzowe chmury raz po raz przesuwały się po niebie dając niepokojący zwiastun wojny piorunów w towarzystwie deszczu. Jednak chmury jak szybko przyszły, tak szybko poszły, a Bełk ogarniały salwy śmiechu i aromat kiełbasek wprost z ogniska. Czele chce dobrze zacząć wakacje, dlatego ja wraz z Genji, Annie i zaprzyjaźnioną z grupą Lusią postanowiłyśmy pobuszować w zbożu w poszukiwaniu letnich inspiracji. Niestety nie wyciągnęłyśmy z pola nic prócz masy chwastów czepiających się naszych ubrań. Inspiracja jest czy jej nie ma -było miło.
Klodia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz